Patrząc na to wszystko z perspektywy zwykłego szarego obywatela naszego miasteczka

to kompletnie nie ma tu co robić gdy przychodzi weekend. Zamknięcie młyna ma wiele plusów, teraz jest spokojniej, mniej tej chołoty i rozrób na mieście i była to niezła melina, ale z drugiej strony minusów też jest wiele.
Z własnego doświadczenia wiem, że mało kto odwiedzał ten lokal za jego "miłą atmosferę" i "ambitną muzykę" graną przez "wybitnych dj-ów", ale po to by pod koniec tygodnia zwyczajnie iść potańczyć(oczywiście tam zabawa bez znieczulenia napojami wyskokowymi raczej nie była możliwa)
Nie sądziłam,że kiedykolwiek doczekam czasu, gdy w Gryfowie nie będzie aż taki Konon xD Ostał się jeden poczciwy pub, który po remoncie i tak stracił klimat i nie jest już taki fajny jak kiedyś. Doszły mnie słuchy, że i ten lokal ma być zamknięty i ma powstać w nim sklep mam nadzieje, że to tylko plotki, bo byłaby to już masakra.
Zostałby tylko nieszczęsny Rębiszów ehh :/
Osobiście nie sądze żeby w Gryfowie coś mogło sie polepszyć, nie będe optymistką i jedyne co mi przychodzi na myśl to jak najdalej z tąd spier...
Szkoda, że opposite zakończył swą działalność, bo tam imprezki były wg mnie najlepsze! Ktokolwiek wie co sie z nim dzieje? Byłyby jakieś szanse na "reaktywacje" tej miejscówy?