Eee... no co Wy... nie ma co narzekać

nie jest AŻ tak źle

fakt, że sala to fajna opcja, ale znając polskie władze to raczej będziemy tam swoje dzieci prowadzać

a "boisko" u matusa nie jest najgorsze

co prawda po treningu trzeba pół godziny piasek z butów wysypywać ale idzie się przyzwyczaić

a jeśli chodzi o wyposażenie sali to ja dodam jeszcze, że byłoby fajnie jakby mój syn mógł poskakać do "basenu" z gąbkami hehe
No i to chyba tyle ode mnie ^^ generalnie to jestem ciekawy czy po tym artykule itp coś się wreszcie ruszy z tym naszym fisiowaniem ^^