Mogę tutaj dodać tekst z Kuriera Gryfowskiego - wrzesień 2007: "... W nocy z 18 na 19 sierpnia w Gryfowie, na ul. Sanatoryjnej, pięcioosobowa grupa mężczyzn (mieszkańcy Gryfowa Śl.) usiłowała pobić Marka B., lat 18 (mieszkaniec Olesznej Podgórskiej_ i Tomasza M. lat 18 (mieszkaniec Milęcic). W trakcie tego zdarzenia, Tomasz M. SKOCZYŁ z mostu z wysokości około 9 metrów na brzeg rzeki...". Tutaj również została postawiona teza, pomimo, iż śledztwo nie dobiegło końca i jest w nim wiele niejasności. Zastanawia mnie jedno, jak ten chłopiec mógł skoczyć, skoro znał Gryfów i wiedział, że z tej strony mostu po której Go znaleziono jest przepaść. Jeżeli go nie pobito a się tam znalazł, to może był przeszkodą, którą się poprostu wyrzuciło? Jedno jest pewne: Jeżeli sprawcy jego śmierci nie zabili go (czy jak kto woli nie zrzucili) to i tak są współwinni jego śmierci i powinni za to odpowiedzieć.
Nieszczęśliwy wypadek?!
By: Clubowiczka (Zarejestrowany ) on 18-10-2007
» Zgłoś ten komentarz administratorowi
» Odpowiedz na ten komentarz...