Zrobiła się jakaś co najmniej trudna, a momentami dziwna atmosfera, którą dla normalnego funkcjonowania GOK-u należy jak najrychlej wyjaśnić. Zakładam hipotetycznie, że do konkursu dojdzie. Ja nie znam ani treści listu, ani nazwisk osób, które się pod nim podpisały, ale wiem, że w Gryfowie nie ma setek ludzi zajmujących się upowszechnianiem kultury. Skoro żadna z osób zainteresowanych zmianami ''nie ma chrapki'' na stanowisko - to kto ma ją mieć? Kto w takim układzie weźmie udział w konkursie? Skoro się powiedziało A (potrzeba zmian), to wypada powiedzieć B (jak sobie te zmiany wyobrażamy) i odpowiednio C (z czyim udziałem ),etc. aż do sensownego Z. A swoją drogą nie można burzyć pewnego porządku nic nie proponując w zamian. Wypada sobie odpowiedzieć na pytanie: jakie cechy powinien posiadać przyszły dyrektor GOK-u, aby potrafił wykorzystać ten ''potencjał''? W tej sytuacji zachodzi potrzeba przeprowadzenia rzetelnego konkursu. Dobrym pomysłem byłoby zaproszenie do składu komisji konkursowej dodatkowo kogoś z grupy ''potencjałów'', na przykład paru liderów z organizacji pozarządowych, kogoś z grona lokalnych artystów; z którymi przyszłemu dyrektorowi GOK-u przyjdzie współpracować. Kandydat mógłby na przykład przedstawić wizję takiej współpracy. Odpowiedzieć na lawinę pytań i rozwiać wszelkie wątpliwości Myślę, że w ten sposób zorganizowana, uczciwa w moim przekonaniu; weryfikacja umiejętności kandydata powinna przynieść oczekiwany efekt( w postaci trafnego wyboru). Odpowiednio przeprowadzony konkurs, samemu zwycięzcy pozwoli mieć poczucie silnego, uzasadnionego poparcia. A upływ czasu pokaże na ile ten wybór był zasadny. Ewentualne pretensje do samych siebie! Ogromna rola przypada organizatorowi konkursu, który powinien nadać mu (konkursowi) odpowiedniego prestiżu (pod kątem zachęcenia do wzięcia w nim udziału). Tu nikt nikomu nie robi łaski! Jeżeli społeczeństwo wyraża niezadowolenie, domaga się wyjaśnienia sytuacji, która niewątpliwie niczego dobrego nie wnosi - to społeczeństwu się ją wyjaśnia!
''wykorzystać potencjał'' (dopóty jest)
By: demokrata (Gość ) on 03-03-2008
Zakładam hipotetycznie, że do konkursu dojdzie.
Ja nie znam ani treści listu, ani nazwisk osób, które się pod nim podpisały, ale wiem, że w Gryfowie nie ma setek ludzi zajmujących się upowszechnianiem kultury. Skoro żadna z osób zainteresowanych zmianami ''nie ma chrapki'' na stanowisko - to kto ma ją mieć? Kto w takim układzie weźmie udział w konkursie?
Skoro się powiedziało A (potrzeba zmian), to wypada powiedzieć B (jak sobie te zmiany wyobrażamy) i odpowiednio C (z czyim udziałem ),etc. aż do sensownego Z. A swoją drogą nie można burzyć pewnego porządku nic nie proponując w zamian.
Wypada sobie odpowiedzieć na pytanie: jakie cechy powinien posiadać przyszły dyrektor GOK-u, aby potrafił wykorzystać ten ''potencjał''?
W tej sytuacji zachodzi potrzeba przeprowadzenia rzetelnego konkursu. Dobrym pomysłem byłoby zaproszenie do składu komisji konkursowej dodatkowo kogoś z grupy ''potencjałów'', na przykład paru liderów z organizacji pozarządowych, kogoś z grona lokalnych artystów; z którymi przyszłemu dyrektorowi GOK-u przyjdzie współpracować. Kandydat mógłby na przykład przedstawić wizję takiej współpracy. Odpowiedzieć na lawinę pytań i rozwiać wszelkie wątpliwości
» Zgłoś ten komentarz administratorowi
» Odpowiedz na ten komentarz...