Kwisonalia 2008 w Fabryce15.04.2008.Wiadomo trochę więcej o Alternatywnych
Kwisonaliach. W piątek i sobotę impreza będzie trwała od 20:00 do 2:00.
Pierwszego dnia wystąpi czwórka DJ-ów grających drum`n`bass, a w... + czytaj dalej
1 maja gryfowski M-GOK zafundował mieszkańcom Gryfowa zupełnie niecodzienne wydarzenie. Rock bez granic, był przeglądem kapel
rockowych, który odbył się na naszym rynku. Inicjatywa rzeczywiście godna
podziwu, jednak samo przygotowanie juz nieco mniej.
Życie nie zawsze jest usłane świeżutkimi resztkami
żarcia i darmowym alkoholem. Nazywam się Przegryz, jestem szczurem, od 2 lat
mieszkam w Fabryce. Do niedawna było super.
Żyłem jak król w mojej norce, co rusz zapraszając młode szczurzyce na
balangi. Od czasu do czasu ludzie urzędujący na górze organizowali imprezki.
Wtedy było już całkiem grubo i zapraszałem znajomych z pobliskich kanałów.
Pamiętam jak dziś, jak raz wpadła z nimi szczurzyca Pikantna, zrobiona na
bóstwo. To była niesamowita noc, biegaliśmy razem po parkiecie, a potem
zajadaliśmy się resztkami. Pikantna została u mnie na noc, a potem
odprowadziłem ją do domu na rynek.
Od kiedy pamiętam w Gryfowie nigdy nie brakowało lokali do
zabawy. Spragnieni nocnych szaleństw mogli wybrać się, czy to do Młyna, czy do
jakiegoś pubu. Nikt nie spodziewał sytuacji, do której doszło na przestrzeni
kilku ostatnich miesięcy. Zamknięto jedyną w Gryfowie dyskotekę, zamknięto
ostatni pub, do którego chodziła głównie młodzież. Pozostała czarna dziura,
którą nie do końca wiadomo jak zapełnić. W związku z tym odbyłem dziennikarskie
śledztwo, w poszukiwaniu miejsc na weekendowe wypady. Odwiedziłem gryfowskie
puby, potestowałem naturalne miejscówki, a jakie wnioski z tego płyną? O tym na
końcu tekstu.