1 maja gryfowski M-GOK zafundował mieszkańcom Gryfowa zupełnie niecodzienne wydarzenie. Rock bez granic, był przeglądem kapel
rockowych, który odbył się na naszym rynku. Inicjatywa rzeczywiście godna
podziwu, jednak samo przygotowanie juz nieco mniej.
Życie nie zawsze jest usłane świeżutkimi resztkami
żarcia i darmowym alkoholem. Nazywam się Przegryz, jestem szczurem, od 2 lat
mieszkam w Fabryce. Do niedawna było super.
Żyłem jak król w mojej norce, co rusz zapraszając młode szczurzyce na
balangi. Od czasu do czasu ludzie urzędujący na górze organizowali imprezki.
Wtedy było już całkiem grubo i zapraszałem znajomych z pobliskich kanałów.
Pamiętam jak dziś, jak raz wpadła z nimi szczurzyca Pikantna, zrobiona na
bóstwo. To była niesamowita noc, biegaliśmy razem po parkiecie, a potem
zajadaliśmy się resztkami. Pikantna została u mnie na noc, a potem
odprowadziłem ją do domu na rynek.
Stowarzyszenie „Awantura” wydaje się znaną organizacją w
Gryfowie i okolicach, jednak na pytanie: „Co ono tak właściwie robi?” nikt nie
zna pełnej odpowiedzi. Najlepiej kojarzone działania Awantury, to różnego
rodzaju imprezy w Klubie Fabryka, jednak jak się okazuje nie tylko tym zajmuje
się stowarzyszenie. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości i poznać odpowiedzi na
choć część nurtujących mnie pytań, postanowiłam porozmawiać z prezesem Awantury
- Mariuszem Draganem, znanym również jako Dragu. Oto, czego udało mi się
dowiedzieć:
W poprzednim odcinku: - Dzisiaj już pan tego nie wyśle... – po wykonaniu fotek agent biura,
Antonio Mariego udaje się na pocztę by wysłać rolki z filmem do Gryfowa. Tam
poznaje miłą pracowniczkę , która oferuje mu możliwość odwiezienia filmów do większego
miasta. Miasta gdzie będą mogły być nadane o wiele szybciej niż oferowała to
prowincjonalna poczta. Osobą, która je dostarczy okazuje się brat miłej
urzędniczki, pracujący w firmie kurierskiej...
18 kwietnia odbył się szalony występ Pornoheft w Fabryce.
Korzystając z faktu, że jeden z członków zespołu – Vink ma polskie korzenie i
bardzo dobrze włada naszym językiem, zadałem mu kilka pytań:
Dragu: Od czego pomysł nazwy Pornoheft? Czyżby któryś z Was
wymiotował przy oglądaniu porno?