Wnętrza
15-03-2007

Odsłon : 398


WnętrzaOpis dystrybutora:

Film inspirowany życiem wielkiego szwedzkiego reżysera Ingmara Bergmana, opowiada historię pewnej rodziny i stosunków panujących wśród jej członków. Są tam trzy siostry - Joey, Renata, i Flyn, zamożny ojciec Arthur i jego żona i matka córek Eve. Film pokazuje skomplikowane stosunki jakie panują między skrajnie różnymi córkami, ich relacje z dominującą matką i ojcem szukającym innego życia poza domem.

reżyseria: Woody Allen

scenariusz: Woody Allen

produkcja: USA

gatunek: Dramat obyczajowy, Psychologiczny

 

Data pokazu:  15.03.2007





   
Cytuj ten artykuł na swojej stronie
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed comment
 

Średnia ocena

   (0 głos)

 

Wyświetl 4 z 4 komentarze

...

Przez: hakanszukur (Gość ) 15-03-2007

No może "Wnętrza" nie były najlepszym pomysłem, bo w sumie to sam nie wiem co mam myśleć o tym filmie,wiem natomiast, że warto było obejrzeć, i wiem że już jutro będę nim zachwycony. Aczkolwiek tym, którzy twórczości Allena nie znają, zwłaszcza tej starszej, ciężko było zapewne przebrnąć przez te półtorej godziny. Z drugiej zaś strony, jeżeli komuś się forma i wątek spodobały, to filmy typowo już allenowskie poruszające tematy yuppies (które to mnie jarajom straszliwie;]) na pewno wzbudzą entuzjazm. Bergmana natomiast oglądałem mało i nie wiem na ile Allenowi udało się nawiązać, myślę jednak, że był to najlepszy nieallenowski Allen i nawet jak ktoś myśli, że stracił czas przychodząc na spotkanie to tak naprawdę wzbogacił się duchowo :))  
 
Scena wesela była niezwykła :). Ciekawe czy u nas by przeszło wesele na dżezowo ;)

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

tak dalej...

Przez: itayara (Gość ) 15-03-2007

tak, teraz jest spokojnie...tak się zakończył film, wraz ze śmiercią apodyktycznej matki, czy powrócą do równowagi trzy istnienia, które goniły ideał i same próbowały znaleźć swój własny sposób na istnienie w jego cieniu?Przekrojówka psychopatologii w mundurku inteligetnej zadry z widzem, świadome zabiegi reżysera by podkreslić tragikomizm relacji rodzinnych, partnerskich, 
śmieszna twarda sztywna sztuka tzw wysoka styka sie z ciepłym spontanicznym "prostactwem" w czerwonym kubraczku, 
osobowość lękowa paranoiczna i histrioniczna wytworem chłodu emocjonalnego i niemożności realizacji siebie zbyt wygórowane dążenia,  
niby realizm i łwata interpretacja rzeczywistosci a jednak wszystkie z tych kobiet zamknięte w klatce swoich niedociagnięć, to nie matka jest centrum wydarzeń, to każda z córek tworzy oddzielną historie połączona komponentem równie zaburzonego łona z którego wyszły, i jeszce cos mnie urzekło gra kontrastów gra symboli 
dawno nie ogladałam tak dobrego filmu! 

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

...

Przez: hakanszukur (Gość ) 15-03-2007

A jednak się komuś spodobało! świetnie :)  
 
a ja nigdy nie potrafię dostrzec żadnych symboli :(((  

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

:)

Przez: itayara (Gość ) 15-03-2007

oj co Ty mówisz ... ;) zimne wnetrza- zimne relacje, 
gruba baba tłucze wazon poprzedniczki przy niezgrabnych ruchach- z kopytami wlazła do ich rodziny naruszyła świętość,eh 
co scena to symbol, najlepsze było zapoznanie Pearl z rodziną,to sie uśmiałam 

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

Wyświetl 4 z 4 komentarze



Dodaj swój komentarz
Nazwa
E-mail
Tytuł  
 
Komentarz
   Powiadom mnie o odpowiedziach na ten komentarz
  Mathguard security question:
JYP         P2K      
  1    6    6     YGJ
K7E   16G   X6B      
  2    R      5   XXI
6RK         6QE      
   
   

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »