Wywiad z trenerem Gryfa, Zygfrydem Borkowskim
12-02-2005

Odsłon : 305


Rozmowa przeprowadzona w dniu 12.02.2005 po zakończeniu sparingowego spotkania z Włókniarzem Leśna (6:0).

- Proszę przedstawić testowanych zawodników. Jak wypadli oni dzisiaj w Pańskich oczach?

- Testowaliśmy dzisiaj trzech graczy. Pierwszym z nich jest Sebastian Bąk. Jest to zawodnik uniwersalny, grał dzisiaj w ataku. Mam już wyrobione zdanie na jego temat, obserwuję go już od jakiegoś czasu. Jestem zadowolony z jego postawy i myślę, że jeżeli dopniemy wszelkich formalności, to będzie on dużym wzmocnieniem zespołu. Drugi sprawdzany dzisiaj piłkarz, to Piotr Kałuń, grający także w Górniku Wałbrzych. Na temat jego gry odniosłem również pozytywne wrażenie. Uważam, że w przyszłej rundzie zobaczymy go już u nas. Będzie on, albo mieszkał w Gryfowie, albo dojeżdżał na same spotkania, trenując w wałbrzyskim Górniku. Trzecim zawodnikiem jest zawodnik Olimpii Kowary, Krzysztof Gajewski, 22-letni zaawansowany technicznie rozgrywający, który z pewnością przydałby się nam i byłby dużym wzmocnieniem. Trenuje już dosyć długo z nami, więc chcielibyśmy sfinalizować rozmowy z jego klubem. Pojawiają się jednak trudności finansowe - jest on w tej chwili dla nas za drogi. Aktualnie jego szanse gry w Gryfie oceniam po równo - 50% na 50%.
W dzisiejszym sparingu nie zagrali wszyscy nasi zawodnicy. Zabrakło zawodników z podstawowego składu: Wojtka Koćmierowskiego i Pawła Dama. Inni jednak zastąpili ich godnie i odnoszę pozytywne wrażenie, że drużyna nabiera charakteru. Brakuje jeszcze trochę świeżości i szybkości, ale nad tym jeszcze oczywiście popracujemy, gdyż mamy jeszcze na to czas.

- Ocenił już Pan możliwości gry w Gryfie Krzysztofa Gajewskiego. Jak przedstawiają się szanse dwóch pierwszych zawodników, grających w Górniku Wałbrzych?

- W sprawie przejścia Sebastiana Bąka sytuacja jest już klarowna. Jesteśmy dogadani z zarządem Górnika. Pozostały jedynie formalności. Odnośnie transferu Piotra Kałunia, to z samym zawodnikiem mamy już ustalone warunki kontraktu, z zastrzeżeniem, że musi on wziąć zwolnienie z poprzedniego klubu. Piotrek twierdzi, iż posiada swoją kartę zawodniczą, więc nie powinno być problemów z jego przejściem do nas. W dzisiejszym sparingu zdał swój egzamin i na wiosnę nam się przyda. Jest to napastnik, posiada dużą orientację gry i wie, jak zachować się na boisku. Na jego korzyść przemawia fakt, że strzelił drużynie z Leśnej dwie bramki.

- Przede wszystkim to gratuluję powrotu do Gryfa. Mógłby Pan powiedzieć, jak się Pan czuje w tej starej/nowej roli?

- Dziękuję za gratulacje. Faktycznie, wracam już chyba piąty raz do zespołu. Na jesieni trenowałem zawodników Włókniarza Mirsk. Tam miałem spokojną pracę. Nie stresowałem się nią za bardzo, gdyż zespół personalnie był w zasadzie dobry, za wyjątkiem bramkarza, który zawalił nam trzy-cztery mecze. Gdyby nie golkiper Włókniarza, to zapewne dorobek punktowy w Mirsku byłby większy. W Gryfowie mam zupełnie inne zadanie. Zajmujemy niestety ostatnie miejsce po rundzie jesiennej i teraz może być już tylko lepiej. Doszedłem do porozumienia z zarządem i z zawodnikami, że będziemy robić wszystko, aby Gryfa utrzymać w "okręgówce". W dodatku za półtora roku będziemy obchodzić 60-lecie klubu i brzydko by było grać w klasie "A". Myślę, że to nam się uda, chociaż zadanie będzie bardzo trudne. Kontakt z zespołami z końca tabeli jest bliski, są to 2-3 punkty straty. Jeżeli dobrze wystartujemy, a chcemy już powalczyć od pierwszych meczy, to powinniśmy się utrzymać. Najważniejsze to, aby dobrze zaprezentować się i wywalczyć punkty już w pierwszych 3-4 meczach.

- Jak podsumuje Pan półroczny okres pracy w Włókniarzu Mirsk? Może Pan ujawnić kulisy rozstania się z tym klubem?

- Tak, nie jest to żadną tajemnicą. Jak już wcześniej wspomniałem, w Mirsku pracowało mi się bardzo dobrze. Współpraca z prezesem Eugeniuszem Jarczewskim układała się pomyślnie dla nas obu. Tam miałem spokojną pracę, ponieważ kadrowo Włókniarz jest lepszy od Gryfa, co odzwierciedla choćby tabela. W Gryfowie gdyby wszyscy stawiali się na treningach systematycznie i pracowali tak jak należy, to podejrzewam, że pozycja byłaby wyższa. Gryf grając w Mirsku wygrał jednak 1:0 z Włókniarzem. Dużo było przypadkowości w tym meczu, ale to gryfowianie wywieźli trzy punkty i za to trzeba zawodników pochwalić. Podsumowując, w Mirsku pracowałem w spokojnej i miłej atmosferze. Nie mówię tym samym, że w Gryfie jest źle. Jest tutaj nowy prezes oraz zarząd. Młody trzon klubu przejawia dużo chęci do pracy. Mam nadzieję, że współpraca między mną a zarządem będzie układała się pomyślnie i wszyscy osiągniemy upragniony cel - utrzymanie.

- Gryf po rundzie jesiennej okupuje dno tabeli w lidze okręgowej. Czy Pan i Pańscy zawodnicy mają jeszcze silną wiarę w utrzymanie? Posiada Pan jakąś wizję taktyczną dotyczącą gry naszych zawodników?

- Gdybym nie widział szansy i nie wierzył w jej zrealizowanie, to bym się nie podejmował pracy tutaj. W porównaniu do Mirska w Gryfie stoi przede mną nie lada wyzwanie. Już nie raz obejmowałem zespół w tak trudnej sytuacji - akurat w Gryfowie - i za każdym razem udawało się jakoś wyjść na prostą. Historia lubi się powtarzać i wierzę w to, że tym razem będzie podobnie. Tak jak widać, trzon zespołu już mamy, nikt od nas nie odszedł. Jeżeli uda nam się sfinalizować pewne formalności związane z transferami testowanych zawodników, to powinno być dobrze. Dodatkowo planujemy jeszcze wzmocnienie w linii ataku. W grę wchodzi wymiana na linii Gryfów-Mirsk. Chcemy oddać jednego z bramkarzy do Włókniarza, a w zamian mamy otrzymać mirskiego napastnika, mieszczącego się jesienią w podstawowym składzie. Dodam, że jest to młodzieżowiec. Prawdopodobnie w poniedziałek dokonamy tej wymiany i "problem młodzieżowców" będziemy mieli już rozwiązany. Jestem pewien, że ten zawodnik, który do nas przyjdzie okaże się także wzmocnieniem.

- Jak zaś przedstawia się sytuacja Kamila Szymkowiaka w Gryfie?

- Kamil akurat dzisiaj pojechał na egzamin do szkoły. Zastrzegał, że może nie zdążyć na sparing i widocznie nie mógł dziś zagrać z nami. Zawodnik ten oczywiście trenuje z nami i forma jego zwyżkuje. Uważam, że będzie z niego duży pożytek, gdyż jest to jeszcze młodzieżowiec.

- Pozostaje mi już teraz tylko życzyć powodzenia w upartym dążeniu do utrzymania się w lidze. Dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję za życzenia, zrobimy wszystko, aby nie zawieść kibiców i sympatyków naszego klubu.

Rozmawiał:
Dobrzan



   
Cytuj ten artykuł na swojej stronie
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed comment
 

Średnia ocena

   (0 głos)

 


Dodaj swój komentarz
Nazwa
E-mail
Tytuł  
 
Komentarz
   Powiadom mnie o odpowiedziach na ten komentarz
  Mathguard security question:
Y7C          E       
9      3    1L    LNT
T2E   82W    U       
L B    O     S    WHS
B1E         WTJ      
   
   

Brak komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Gryf Gryfów Śląski in the NET
Tabela
Wykres
Ranking typerów
Typuj

Mini tabela

  Dom  WszystkoWyjazd
  P
Lotnik Jeżów Sudecki13
Łużyce Lubań10
Chrobry Nowogrodziec9
Granica Bogatynia9
BKS Bobrzanie Bolesławiec8
 
16 Gryf Gryfów Śląski0
Pełne dane
  P
Olimpia Kamienna Góra19
Łużyce Lubań19
Lotnik Jeżów Sudecki17
Czarni Lwówek Śląski16
Twardy Świętoszów15
 
16 Gryf Gryfów Śląski0
Pełne dane
  P
Olimpia Kamienna Góra12
Czarni Lwówek Śląski10
Twardy Świętoszów9
Łużyce Lubań9
Pogoń Markocice6
 
16 Gryf Gryfów Śląski0
Pełne dane

Następny mecz

Koniec rundy!

Sonda Gryfa

Czy Twoim zdaniem zdaniem w Gryfowie brakuje miejsc rozrywki?
 
Chciałbyś, aby serwis gryf.gryfow.info opisywał wszystkie gryfowskie kluby piłkarskie?
 

Button