Gryfowskie graffiti
11-07-2007

Odsłon : 2816


Gryfowskie graffitiSpecjalnie dla czytelników gryfow.info przedstawiamy teksty z trzeciego wydania Gryfowskich Odlotów. Numer ten dotyczył graffiti i wlepek. Na naszej stronie można przeczytać wszystkie artykuły dotyczące malowania. Materiały dodatkowe, kolejne etapy pracy nad tym numerem, można aktualnie obejrzeć na www.fotolog.com/odloty.

 

"Graffiti na ogół jest nielegalne - wiąże się z zajęciem cudzej przestrzeni...

nieuprawnionym wkroczeniem w domenę cudzej własności. Dlatego też wciąż trwają spory na ile jest ono zjawiskiem artystycznym, na ile zaś kryminalnym. Jego zwolennicy podkreślają, że jest to sztuka, będąca autentycznym wyrazem życia miasta, barometrem jego nastrojów wolnym od wszelkich pośredników czy cenzorów. Twórcy graffiti zazwyczaj podpisują się pod nimi, najczęściej w postaci tagów. (...)"

Cytat pochodzi ze strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Graffiti

 

Gryfowskie graffiti

 

Pisanie o gryfowskim graffiti może wydać się dla niektórych absurdem. Mury naszego miasta nie wskazują na istnienie wielu tego typu artystów. I to prawda. Jak wspomina osoba zaznajomiona z tematem: „Grafficiarzy nigdy w Gryfowie nie było wielu, jednak są w mieście nawet tacy, którzy posiadają 8 letni staż...”.

 

 

Trudno stwierdzić, kiedy pojawiły się pierwsze tagi na mieście, było to pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Za całkowicie pierwsze "grafficiarskie" prace można uznać natomiast namalowane sprayem w kilku miejscach graffiti "UFO". Warte odnotowania są również kontury twarzy, których niewyraźne ślady do dziś zdobią śmietnik i transformator przy ulicy Jeleniogórskiej, oraz szablony o treściach antyfaszystowskich i anarchistycznych, które były "rozsprejowane" w całym mieście.

 


Rozwój graffiti nadszedł jednak wraz z młodszym pokoleniem. Około roku 1999 dwóch przyszłych writerów, niezależnie od siebie, namalowało swoje pierwsze prace. Jeden z nich, wraz ze znajomym założył TSE crew. Drugi malował sam. Obaj poznali się dopiero po jakimś czasie. W dalszej części tekstu będą oni określani jako FARAONE i TEKA.


Faraone i Teka, jak wspomina ich znajomy, zbierali doświadczenia zarysowując setki kartek od tyłów zeszytów. W początkowym okresie wsparciem dla nich okazały się rady, które zostały im udzielone przez jednego z ówczesnych przedstawicieli jeleniogórskiej sceny graffiti. Zaowocowały one zmianą spojrzenia na malowanie i powolnym rozwojem umiejętności projektowania.
W Gryfowie zaczął się pojawiać się inny grafficiarz: „W tym okresie poznali SETa, pojechali z nim na swój pierwszy Jam i... dali trochę ciała”.

 

 

Niedługo po tym do Gryfowa zaczął przyjeżdżać jeszcze inny writer - Kenz - pochodzący ze Śląska: „Kenz uczestniczył z nimi w wielu wspólnych graffiti-sesjach, które odbywają się po dziś dzień”.
Do malowania w latach 2002 - 2004 przyłączyły się również inne osoby. Dla niektórych były to tylko epizody, jednak swoje ślady na ścianach w tym okresie zostawili HS3P, Ceha, Piko, oraz „przesłuchiwany” przez Odloty kumpel bohaterów tekstu. Malowaniem na stałe zajął się wtedy ZONE. W mieście pojawił się również mieszkający w okolicach Sjk. „Niektóre prace znajdowały się przy torach kolejowych, inne na blokach, ale głównym miejscem gryfowskiego graffiti stał się zaciszny mur z tyłu gryfowskiego basenu. Ściana ta została zamalowana na długości około 10 metrów. Po dziś dzień można zobaczyć te malunki, mają ponad 5 lat” – usłyszeliśmy. 

 


Przedstawiciele gryfowskiej sceny coraz częściej gościli na Jam`ach graffiti, które odbywały się corocznie w Jeleniej Górze i Bolesławcu. Imprezy te pozwalały zapoznać się z innymi artystami, podpatrzyć ich technikę, a z czasem stały się miejscem, gdzie gryfowiacy byli właśnie tymi, których podglądają młodsi. Sama możliwość malowania na zawodach jest doskonałą nagrodą, jednak raz nasza ekipa w składzie Fara1 i Zone zdobyła coś więcej niż satysfakcję  - wygrała zawody w Jeleniej Górze.


Nasze „przesłuchanie” skończyło się dość smutno: „Ostatnie dwa lata nie były dla gryfowskiego malowania zbyt owocne. Powstało zaledwie kilka prac, głównie na legalnych ścianach oraz pod gryfowskimi mostami oraz w innych trudno dostępnych miejscach.”

 

 

Obecnie najaktywniejszym grafficiarzem jest Faraone, coraz rzadziej ma on jednak okazję na malowanie na ścianach, mimo bardzo ciekawych projektów. Dowiedzieliśmy się następującej rzeczy: „Graffiti nie jest tanim hobby. Puszka dobrej farby kosztuje pasjonata około 13 złotych. Na namalowanie średnio kolorowej pracy potrzeba minimum trzech, czterech puszek.  Ponadto bolączką grafficiarzy jest brak miejsca, na którym można by namalować legalnie, co dusza zapragnie. Ściana taka przydałaby się nie tylko im, ale również każdemu zaciekawionemu możliwościami sprayu. Miejsca tego typu są czymś normalnym w wielu miastach”. Redakcja Odlotów zgadza się z tym w stu procentach i pragnie skończyć tekst staro grafficiarskim porzekadłem: "Nie psikaj pod wiatr". (dragu)

 

 

Cztery pytania do writera.

 

Co daje graffiti?

Wielu byłych grafficiarzy doskonale sprawdza się na studiach powiązanych z architekturą. Doskonale odnajdują się również w projektowaniu logosów i innych projektach powiązanych z reklamą.

 

 

Ile trzeba ćwiczyć, aby być dobrym writerem?

 

 

To zależne od człowieka. Na pewno za pierwszym razem nie będzie cudu. Dobre malowanie powinno się jednak zacząć od dobrego projektowania, a do tego każdy dochodzi w innym czasie. Pomocne może być posiadanie "mentora", który potrafi coś podpowiedzieć.

 

Nie uważasz, że to zwykły wandalizm?

 

Rozmaicie z tym bywa. Graffiti bywa tak różne, jak ludzie je malujący. Niektórzy potrafią oszpecić całą zabytkową ulicę brzydkimi tagami, inni potrafią do zniszczonego budynku dodać litery, które ożywią go na nowo. Są writerzy, których w malowaniu kręci adrenalina. Tacy ludzie lubią malować pociągi i inne niebezpieczne miejsca. Po drugiej stronie medalu są ci, których kręci tylko legalne malowanie. Najwięcej grafficiarzy jest jednak gdzieś po środku. Czasem malując łamią prawo, czasem malują w miejscach, w których mają na to pozwolenie.

 

 

Nie boisz się bycia złapanym?

 

 

Mam świadomość nielegalności tego co robię. Bywały sytuacje niebezpieczne, nie spotkały mnie osobiście, ale moi znajomi musieli kryć się przed policją. Ta pasja jest na granicy prawa, czasem nawet poza nią. Być może kiedyś zostanę złapany, liczę się z tym, ale z drugiej strony teraz maluję głównie pod mostami i w tym podobnych miejscach, gdzie w zasadzie nie pojawia się nikt.

 

Mini słowniczek pojęć absolutnie podstawowych:

Writer - człowiek zajmujący się malowaniem graffiti

Tag - podpis na ścianie, najczęściej mający postać skomplikowanego wzoru

Jam - zorganizowana impreza, na której spotykają się grafficiarze z różnych miast i legalnie malują. Często prace są oceniane i wyłaniany jest zwycięzca

Crew - ekipa wspólnie malujących grafficiarzy

 

Imiona w tekście zostały pozmienianie.

Gryfowskie graffiti
Creative Commons License

Gryfowskie Graffiti by Mariusz Dragan is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.
ann romith  graffiti  odloty 



   
Cytuj ten artykuł na swojej stronie
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed comment
 

Średnia ocena

   (0 głos)

 

Wyświetl 6 z 6 komentarze

No,no..

Przez: Borówa (Zarejestrowany ) 11-07-2007

No,no dragu postarałeś się.. 
Ale czego nie ma tu nic o wlepkach?

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

...

Przez: Dobrzan (Zarejestrowany ) 14-07-2007

spoko artykul. 
powodzenia dla gryfowskich graffitersow - rosnijscie w sile. :)

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

...

Przez: LOLO (Gość ) 27-07-2007

Ktoś tu potrafi machać puszką (komplement)

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

...

Przez: KaMiLa ;D (Gość ) 29-07-2007

fajne grafiti jak mieszkam tu to jakie widze grafiti to wszystkie mi sie podobaja i trzymajcie tak dalej ;d

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

...

Przez: mekintosz z k6d (Gość ) 10-09-2007

lajtowe grafy 8)

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

...

Przez: mekintosz (Gość ) 16-09-2007

:grin

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

Wyświetl 6 z 6 komentarze



Dodaj swój komentarz
Nazwa
E-mail
Tytuł  
 
Komentarz
   Powiadom mnie o odpowiedziach na ten komentarz
  Mathguard security question:
6E6         Y7B      
  O    J    4 R   JTT
YB4   H1S   XIE      
Q      S    B S   1HH
6XG         HD3      
   
   

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »