W drugim przeglądzie prasy , przedstawiamy sprawę, która wstrząsnęła Gryfowem w sierpniu. Po upadku z mostu na Kwisie, zginął młody mieszkaniec Mielęcic. Okoliczności tego wydarzenia są nadal niejasne. Pierwszy artykuł na ten temat pojawił się w Gazecie Wojewódzkiej kilka dni po tragicznym wydarzeniu. Tekst z trzydziestego czwartego wydania GW zatytuowano: „Zmarł po upadku do rzeki”...
Według niego: „Tomek po wyjściu z klubu wpadł do Kwisy. W niedzielę rano znaleźli go przypadkowi przychodnie”. Chłopak został przewieziony najpierw do lwóweckiego, a następnie jeleniogórskiego szpitala, gdzie zmarł. W tej krótkiej notatce jest postawiona teza, że mężczyzna sam spadł do rzeki. Wspomniana jest również bójka przed Młynem, której uczestnicy rozbiegli się po okolicznych uliczkach, a Tomek w ciemnościach i panice nie zauważył niebezpiecznego urwiska.
Dłuższy i bardziej konkretny tekst pojawił się w Wojewódzkiej tydzień później. „Dramat na moście” przedstawia historię wypadku opartą na wypowiedziach Marka – kolegi osiemnastolatka. Obydwoje bawili się w Młynie. Przed budynkiem doszło do bijatyki. Razem uciekali w kierunku Kwisy: „- Nie widziałem, czy go bili i czy zrzucili z mostu. Ale zauważyłem, że go dopadli – opowiada Marek”. Marek po udanej ucieczce starał się skontaktować z Tomkiem – bezskutecznie. Po dwóch godzinach pojechał do Mielęcic, nie odnalazł jednak kolegi w domu. Po powrocie na gryfowski most usłyszał jęki. Tomek leżał na brzegu rzeki. Marek wezwał karetkę. Tomek jeszcze walczył o życie, zmarł w jeleniogórskim szpitalu. Prokuratura prowadzi dochodzenie. W związku ze sprawą zostało zatrzymane pięć osób, jednak ze względu na brak dowodów nikomu nie postawiono zarzutów. „- Wstępne wyniki sekcji zwłok nie potwierdzają, że Tomek został pobity. Ale to nie koniec śledztwa – zaznacza prokurator”. Zdaniem śledczych mógł to być nieszczęśliwy wypadek – osiemnastolatek uciekając przeskoczył barierkę i spadł do rzeki.
 |
Ostatni tekst pochodzi z Ziemi Lubańskiej. Pomimo upływu kilku tygodni sprawa nadal jest niejasna. Zajmuje się nią lwówecka prokuratura, zaangażowały się również władze Gryfowa. „- Podjęliśmy działania dwutorowo. Pierwsza informacja, która do nas dotarła, to ta, że minionej nocy znalazła się grupa ludzi, która niepokoiła mieszkańców – mocno rozrabiała, wybijając szyby – mówi zastępca Komendanta Powiatowego Policji we Lwówku Śląskim nadkom. Leszek Zagórski.” Z drugiej strony zdarzenie mogło być nieszczęśliwym wypadkiem. Zatrzymano pięć osób i postawiono im zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Jednak z uwagi, że mógł to być wypadek wypuszczono podejrzanych. W sprawie wypowiada się burmistrz Olgierd Poniźnik: „- Okoliczności tego zajścia bada miejscowa policja oraz lwówecka prokuratura i tak naprawdę trudno powiedzieć, czy to był nieszczęśliwy wypadek, czy też celowe działanie. W związku z tym także i my postanowiliśmy wspólnie z Komisją ds. Przeciwdziałania Alkoholizmowi rozpoznać głębiej sprawę(...)”. Według policyjnych statystyk zakłócenia porządku w Młynie i okolicach zdarzały się dość często. W związku z tym wszczęto postępowanie w celu odebrania koncesji na sprzedaż alkoholu w dyskotece. 4 września w związku z sprawą został przesłuchany właściciel Młyna. Jeśli wcześniejsze przypuszczenia się potwierdzą sprawcom grozi do 12 lat więzienia.
kwisa
śmierć
młyn
policja
|
|
|
Nieszczęśliwy wypadek?!
Przez: Clubowiczka (Zarejestrowany ) 18-10-2007
» Zgłoś ten komentarz administratorowi
» Odpowiedz na ten komentarz...