Zagadkowa śmierć na moście.
18-10-2007

Odsłon : 858


Przegląd prasyW drugim przeglądzie prasy , przedstawiamy sprawę, która wstrząsnęła Gryfowem w sierpniu. Po upadku z mostu na Kwisie, zginął młody mieszkaniec Mielęcic. Okoliczności tego wydarzenia są nadal niejasne. Pierwszy artykuł na ten temat pojawił się w Gazecie Wojewódzkiej kilka dni po tragicznym wydarzeniu. Tekst z trzydziestego czwartego wydania GW zatytuowano: „Zmarł po upadku do rzeki”...

 Gazeta Wojewódzka, nr 35

Według niego: „Tomek po wyjściu z klubu wpadł do Kwisy. W niedzielę rano znaleźli go przypadkowi przychodnie”. Chłopak został przewieziony najpierw do lwóweckiego, a następnie jeleniogórskiego szpitala, gdzie zmarł. W tej krótkiej notatce jest postawiona teza, że mężczyzna sam spadł do rzeki. Wspomniana jest również bójka przed Młynem, której uczestnicy rozbiegli się po okolicznych uliczkach, a Tomek w ciemnościach i panice nie zauważył niebezpiecznego urwiska.

Dłuższy i bardziej konkretny tekst pojawił się w Wojewódzkiej tydzień później. „Dramat na moście” przedstawia historię wypadku opartą na wypowiedziach Marka – kolegi osiemnastolatka. Obydwoje bawili się w Młynie. Przed budynkiem doszło do bijatyki. Razem uciekali w kierunku Kwisy: „- Nie widziałem, czy go bili i czy zrzucili z mostu. Ale zauważyłem, że go dopadli – opowiada Marek”. Marek po udanej ucieczce starał się skontaktować z Tomkiem – bezskutecznie. Po dwóch godzinach pojechał do Mielęcic, nie odnalazł jednak kolegi w domu. Po powrocie na gryfowski most usłyszał jęki. Tomek leżał na brzegu rzeki. Marek wezwał karetkę. Tomek jeszcze walczył o życie, zmarł w jeleniogórskim szpitalu. Prokuratura prowadzi dochodzenie. W związku ze sprawą zostało zatrzymane pięć osób, jednak ze względu na brak dowodów nikomu nie postawiono zarzutów. „- Wstępne wyniki sekcji zwłok nie potwierdzają, że Tomek został pobity. Ale to nie koniec śledztwa – zaznacza prokurator”. Zdaniem śledczych mógł to być nieszczęśliwy wypadek – osiemnastolatek uciekając przeskoczył barierkę i spadł do rzeki.

 Ziemia Lubańska 5.09.2007

Ostatni tekst pochodzi z Ziemi Lubańskiej. Pomimo upływu kilku tygodni sprawa nadal jest niejasna. Zajmuje się nią lwówecka prokuratura, zaangażowały się również władze Gryfowa. „- Podjęliśmy działania dwutorowo. Pierwsza informacja, która do nas dotarła, to ta, że minionej nocy znalazła się grupa ludzi, która niepokoiła mieszkańców – mocno rozrabiała, wybijając szyby – mówi zastępca Komendanta Powiatowego Policji we Lwówku Śląskim nadkom. Leszek Zagórski.” Z drugiej strony zdarzenie mogło być nieszczęśliwym wypadkiem. Zatrzymano pięć osób i postawiono im zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Jednak z uwagi, że mógł to być wypadek wypuszczono podejrzanych. W sprawie wypowiada się burmistrz Olgierd Poniźnik: „- Okoliczności tego zajścia bada miejscowa policja oraz lwówecka prokuratura i tak naprawdę trudno powiedzieć, czy to był nieszczęśliwy wypadek, czy też celowe działanie. W związku z tym także i my postanowiliśmy wspólnie z Komisją ds. Przeciwdziałania Alkoholizmowi rozpoznać głębiej sprawę(...)”. Według policyjnych statystyk zakłócenia porządku w Młynie i okolicach zdarzały się dość często. W związku z tym wszczęto postępowanie w celu odebrania koncesji na sprzedaż alkoholu w dyskotece. 4 września w związku z sprawą został przesłuchany właściciel Młyna. Jeśli wcześniejsze przypuszczenia się potwierdzą sprawcom grozi do 12 lat więzienia.

 

 

 

 

 

 

 


kwisa  śmierć  młyn  policja 



   
Cytuj ten artykuł na swojej stronie
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed comment
 

Średnia ocena

   (0 głos)

 

Wyświetl 5 z 5 komentarze

Nieszczęśliwy wypadek?!

Przez: Clubowiczka (Zarejestrowany ) 18-10-2007

Mogę tutaj dodać tekst z Kuriera Gryfowskiego - wrzesień 2007: "... W nocy z 18 na 19 sierpnia w Gryfowie, na ul. Sanatoryjnej, pięcioosobowa grupa mężczyzn (mieszkańcy Gryfowa Śl.) usiłowała pobić Marka B., lat 18 (mieszkaniec Olesznej Podgórskiej_ i Tomasza M. lat 18 (mieszkaniec Milęcic). W trakcie tego zdarzenia, Tomasz M. SKOCZYŁ z mostu z wysokości około 9 metrów na brzeg rzeki...". Tutaj również została postawiona teza, pomimo, iż śledztwo nie dobiegło końca i jest w nim wiele niejasności. Zastanawia mnie jedno, jak ten chłopiec mógł skoczyć, skoro znał Gryfów i wiedział, że z tej strony mostu po której Go znaleziono jest przepaść. Jeżeli go nie pobito a się tam znalazł, to może był przeszkodą, którą się poprostu wyrzuciło? Jedno jest pewne: Jeżeli sprawcy jego śmierci nie zabili go (czy jak kto woli nie zrzucili) to i tak są współwinni jego śmierci i powinni za to odpowiedzieć.

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

zagadka

Przez: dragu (Zarejestrowany ) 18-10-2007

Jakkolwiek nie było, wygląda na to, że wydarzenie nie miało żadnych świadków i jedyna wersja wydarzeń, to ta przedstawiana przez podejrzanych. Na pewno są współwinni, a czy winni? Tego być może nigdy się nie ustali.

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

hmm

Przez: Clubowiczka (Zarejestrowany ) 19-10-2007

Dragu a jak uważasz? Czy jeżeli Ci ludzie są współwinni śmierci Tomka, to w jaki sposób powinni za to odpowiedzieć? Za nieumyślne spowodowanie śmierci również są kary... Co do świadków, to jest ten kolega Tomka, Marek, sam przecież w wywiadzie powiedział: "...,ale zauważyłem, że go dopadli...".

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

re:

Przez: dragu (Zarejestrowany ) 19-10-2007

No tak, zauważył jak go dopadli, jednak nie widział jak zrzucali go z mostu. Niby grozi im do 12 lat. Czy odpowiedzą? - okaże się. Oby sprawiedliwość zatryumfowała.

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

kara niekoniecznei za ten czyn

Przez: Joanna (Gość ) 29-10-2007

Im nawet bez zarzutów przydała by się tymczasowa odsiadka za groźby, zaczepianie przechodniów, bezmyślne traktowanie ludzi z góry, wulgarność, deprawowanie młodych, bijatyki i pijaństwo.Wszyscy pełnoletni a jednak nie umieją się zachować. Nie jeden z nich juz był notowany na policji. Wszyscy w mieście ich znają, a jednak nigdy nie odpowiadają za swoje postępki. Wysłała bym ich na jakieś zajęcia które nauczyły by ich moralności.

 

» Zgłoś ten komentarz administratorowi

» Odpowiedz na ten komentarz...

Wyświetl 5 z 5 komentarze



Dodaj swój komentarz
Nazwa
E-mail
Tytuł  
 
Komentarz
   Powiadom mnie o odpowiedziach na ten komentarz
  Mathguard security question:
B98         G47      
3      Q    J R   NFG
TRK   4MI   MT5      
S C    S      Q   SKK
BSY         HDG      
   
   

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »