Do serwisu gryf.gryfow.info zgłosił się jeden z trampkarzy starszych Gryfa Gryfów Śląski. Przysłał on nam relacje z dwóch meczów trampkarzy. Postanowiliśmy eksperymentalnie dodać je do serwisu. Zapraszamy do lektury sprawozdań z meczów z Olszą Olszyna i Włókniarzem Mirsk. Jednocześnie prosimy o wyrażenie w komentarzach opinii na temat tego typu relacji na naszej stronie. Jeśli będzie zainteresowanie chętnie będziemy dodawać kolejne relacje Maćka Majki.
Olsza
Olszyna – Gryf Gryfów Śląski 5:4 (2.04.2008)
Bramki dla Gryfa: Lewandowski, Śliwiński, Lewandowski, Cholewa
Pierwsza połowa dla Gryfa zaczęła się wyśmienicie - podczas jednej z pierwszych akcji Piotrek
Lewandowski, po podaniu od Kuby Delimana pokonał bramkarza Olszy. Kilka minut
później, po rzucie rożnym, Olsza doprowadziła do wyrównania. Dalsza część
pierwszej połowy, szła po myśli zawodników Gryfa. Doskonałą wrzutkę Kuby
Delimana, pięknym strzałem głową, wykorzystał Mariusz Śliwiński. Kilka minut
później, po zespołowej akcji, Gryf zdobywa bramkę na 3:1. Na listę strzelców po
raz drugi wpisuje się "Lewy".
Zmiana stron, nie wyszła na
dobre naszym trampkarzom, choć druga połowa rozpoczęła się wyśmienice. W
pierwszych minutach Piotr
Cholewa podwyższył prowadzenie na 4:1, wykorzystując asystę od
Kuby Delimana ( to była jego czwarta asysta w tym meczu ). W dalszej części
spotkania Gryf rozczarował. Błędy w defensywie i słaby występ bramkarza
spowodowały utratę, aż czterech bramek. Pomimo kilku okazji m.in. Kuby Delimana
i Maćka Majki, Gryf nie zdołał uratować choćby remisu. Warto jednak zaznaczyć,
że stan murawy na boisku w Olszynie był fatalny, a i warunki atmosferyczne, nie
były zbyt sprzyjające. Pomimo porażki, gra trampkarzy starszych, szczególnie w
pierwszej połowie, pozwala myśleć pozytywnie o rundzie wiosennej, która zaczyna
się już w najbliższą sobotę meczem na własnym stadionie z Włokniarzem Mirsk.
Gryf Gryfów Śląski - Włókniarz Mirsk (5.04.2008)
młodsi: 0-3
starsi: 2-5
Trampkarze Starsi:
Sieradzki - Nowicki, Babicz, Kułakowski, Maciejewski -
- Gaweł (Strózik), Majka, Śliwiński, Cholewa -
- Lewandowski, Deliman
W sobotę (05.04.2008), trampkarze wznowili swoje rozgrywki
po przerwie zimowej. Co prawda runda wiosenna miała ruszyć już przed tygodniem,
ale z powodu złych warunków atmosferycznych, kolejkę przełożono na 31.05.2008r.
Mecze z Włókniarzem Mirsk, nie były zbyt udane dla obu drużyn ( młodszych i
starszych ). Relacja ta opisuje zmagania starszej grupy.
Zaczęło się wręcz fatalnie, kilka minut po pierwszym gwizdku
Mirsk objął prowadzenie. Po tym golu tempo spotkania nieco zwolniło. Po
kilkunastu minutach nudnej i słabej gry obu ekip, sędzia odgwizdał faul, w
okolicy pola karnego. Po dośrodkowaniu w pole karne, Mirsk strzelił drugą
bramkę. Wiele błędów, straty w środku pola i defensywie, przyczyniły się do
utraty trzeciej bramki, którą rywale strzelili po nieudanym wybiciu piłki z
naszego pola karnego. Pod koniec pierwszej odsłony rzut wolny dla Gryfa.
Mariusz Śliwiński wysuwa piłkę Piotrkowi Lewandowskiemu. Ten strzela, piłka
odbija się od słupka i wpada do bramki. Gol nie zostaje jednak uznana za to, że
zawodnicy nie poczekali na gwizdek. Po raz drugi Śliwiński wysuwa piłkę
Lewandowskiemu, a ten mocnym strzałem w dolny róg bramki pokonuje golkipera
przeciwników. Pierwsza połowa kończy się rezultatem 1:3.
Po zmianie stron, zawodnicy Gryfa, zaczęli grać agresywniej,
pewniej i bardziej ofensywnie. Już po kilku minutach dobrej gry, piłkę dostał
Maciek Majka, którego strzał minimalnie mija lewy słupek bramki. Kilka minut
później, goście z Mirska po rzucie wolnym strzelają czwartą bramkę. Nie zraziło
to jednak naszych piłkarzy. Chwilę po tym Maciek Majka, pięknym strzałem, w
samo "okienko", z około 30 metrów, zmienia wynik spotkania na 2:4 dla
Mirska. Po faulu oddalonym około 20 metrów od bramki, do piłki podchodzi
Mariusz Śliwiński. Jego strzał przelatuje tuż nad poprzeczką. Mirsk w tej fazie
spotkania, grał praktycznie z kontrataków. Jeden z nich okazał się udany i
rywale strzelili piątą bramkę. Do końca meczu, wynik nie uległ zmianie, pomimo
ataków Kuby Delimana i Piotrka Lewandowskiego. Podsumowując spotkanie, można
wywnioskować, że gdyby Gryf, grał przez cały mecz, tak jak w drugiej połowie,
mógłby sprawić niespodziankę i zdobyć 3 punkty, lub podzielić się nimi z
wiceliderem z Mirska. Jednak nie udało się tego osiągnąć.
Maciek
Majka
|
|
|