DJ Claydyny to kolejny przedstawiciel gryfowskiej
sceny muzycznej o którym piszemy. Występował m.in. na „Trach! Party” i
„Krzykach z Fabryki”. Aby przybliżyć nieco jego sylwetkę zadaliśmy mu 10 pytań.
dragu: Skąd jesteś? Mieszkałeś w Mirsku i Gryfowie, obecnie
studiujesz we Wrocławiu. Zostajesz tam, czy wracasz do nas?
Claudyny: Za łebka szlajałem się po GRFX, aż do pierwszej klasy
podstawówki. Wtedy przeprowadziłem się
do Mirska, gdzie skończyłem podstawówkę i liceum (pozdro dla ziomka z ławki
Tyyyca!) Następnie wyjechałem na studia do Wrocka. Jakoś tak około
trzeciego roku studiów ponownie
przeprowadziłem się do Gryfca. Czy wracam do Gryfowa po studiach? Jeśli byłaby
praca, to czemu nie?! Jednak trochę w to wątpię, a czy zostanę we Wrocławiu,
też do końca nie wiem.
d: Zanim zacząłeś kleić winyle, można było Cię oglądać przy
klejeniu kickflipów. Skąd ta zmiana hobby? Od kiedy grasz i dlaczego już nie
jeździsz na desce?
C: Tak, śmigałem i śmigam na desce. Dementuje pogłoski, że
rzuciłem ten sport!! Wydaje mi się, że zmiana hobby wynikła z faktu dosyć
sporej ilości zajęć na studiach. W przerwach w nauce zacząłem myśleć o graniu
na deckach, zamiast wyłażenia na deck. Gram od drugiego, albo trzeciego roku
studiów, teraz jestem na piątym, wiec łatwo policzyć. Oprócz gramofonów i jazdy
na desce czynnie śmigam też na snowboardzie.
d: Co sądzisz o wrocławskich klubach?
C:Te do których chodzę są jak najbardziej okej. Atmosferę
tworzą głównie młodzi ludzie, którzy studiują we Wrocku. Jest pełen luzzz,
rozmowy, gadki, szmatki (śmiech). Jeśli chodzi o całokształt wrocławskich
klubów martwi mnie, że powstaje coraz więcej klubo-dyskotek Ale kto tam chadza? Większość takich klubów
szybko powstaje i równie szybko jest zamykana. Ludzie potrzebują jednak czegoś
więcej niż baru, parkietu i muzyki dicho! Aby się przekonać zapraszam do
Wrocka.
d: Klubo-dyskoteka? Mógłbyś przybliżyć nieco te pojęcie
czytelnikom Odlotów?
C: Klubo-dyskoteka to miejsce jedyne w swoim rodzaju
(śmiech), do którego zmierzają ludzie bez żadnych wymagań. Ważne by coś leciało
z głośników , by były drinki i mnóstwo dziwnych laserów i świateł migających na
wszystkie strony. Generalizując, to jest wersja "pop", czyli
mega uproszczona, prawdziwego klubu.
d: A jak Ci się podobają DJ-e z Wrocławia?
C: W światku wrocławskich DJ-ów jest niestety ostra
konkurencja. Trwa walka o miejsca do grania, co dla niektórych jest
równoznaczne z miejscem stałej pracy. Jeśli chodzi o stronę
artystyczno-muzyczną ich gra to jest na dobrym poziomie, ale od 2 lat
zauważyłem, że niestety, ale brak świeżej krwi i zapału jaki był we Wrocku np.
3 lata temu.
d: Jaka muzyka Cię inspiruje i co lubisz grać?
C: Tu jest problem - nie wybieram winyli ani po nazwach, ani po
okładkach, ani po wykonawcy, ani po niczym takim. Po prostu siadam i słucham
mp3 godzinami, aż trafię na coś, przy czym chciałbym się bawić, a co za tym
idzie potem ludzie również wyskoczą na parkiet. "Gram bo lubię", poza
tym preferuję konkretna muzykę. Nie umiem juz nic więcej napisać na ten temat
(śmiech). Trudne pytanie.
d: Co na to mama (śmiech)?
C: Mama ogólnie cały czas powtarza żebym nie jadł "białych
tabletek i takich tam, jak gram". Do reszty się nie czepia. Tato jest
fanem grupy "Westbam" i popiera grę z czarnego krążka! Wielkie dzięki
za wsparcie dla rodziców!!
d: Ile godzin poświęcasz na treningi?
C: Właśnie cały pic polega na tym, że w sumie nie trenuje,
tylko gram (śmiech). Ciężko to nazwać trenowaniem. Trenować można boks i judo,
a tutaj trzeba grac i tyle. Ogólnie na początku uczenie się klejenia bitu i
używania tych wszystkich guziczków i
pokręteł, to średnio jakieś 3 godziny dziennie. Potem, jak już się to
opanuje zaczyna się grać.
d: Co w fachu DJ`a wydaje Ci się najważniejsze?
C: W fachu DJ-a?! Żeby robić swoje od strony muzycznej i nie
szufladkować się np. że grasz club-house i koniec. Trzeba grać wszystko co się
da, od dramów do minimali.
d: Masz jeden, ulubiony winyl?
C: Ulubiony?! Nie wiem, chyba nie. Lubię wszystkie
mniej lub bardziej.
d: To teraz możesz kogoś pozdrowić...
C: Pozdrawiam
wszystkich po kolei i z osobna!!
d: Dzieki za rozmowę.
C: Dzieki, do zobaczenia na jakimś melo!
|