Rock Bez Granic - relacja
25-05-2008

Odsłon : 208


1 maja gryfowski M-GOK zafundował mieszkańcom Gryfowa zupełnie niecodzienne wydarzenie. Rock bez granic, był przeglądem kapel rockowych, który odbył się na naszym rynku. Inicjatywa rzeczywiście godna podziwu, jednak samo przygotowanie juz nieco mniej.

Impreza rozpoczęła się o godzinie 16.00 występem zespołu Spontan z Sobieszowa. Formacja specjalizuje się w graniu coveròw, w związku z tym ich występ nie wzbudził mojego większego zainteresowania.
Po nich scenę zajął zespół Buda W Dub. Muzyka w wykonaniu jeleniogórzan była lekko reggae'owa, mocniej dubowa. Utwory były spokojne, wokalista cos sobie wył, próbując wprowadzić widzów w dubowy trans, jednak wszystko było bardzo słabo słyszalne i wychodziło nijako. Na pierwszy plan wysuwał się zbyt mocno nagłośniony bas zagłuszający resztę instrumentów.
Trzeci koncert zagrał zespół Rebelium z Bogatyni. Bez wątpienia death metal zabrzmiał po raz pierwszy w centrum naszego miasta. W składzie zespołu na szczególną uwagę zasługiwał perkusista - ultraszybki, jeden z najlepszych w Polsce. Przyglądałem się jego dokonaniom z niedowierzaniem. No właśnie... Przyglądałem, ponieważ tak jak w przypadku Buda W Dub ciężko było cokolwiek usłyszeć. Chłopaki z Rebelium pomimo występu w blasku zachodzącego słońca, w obecności głównie dziecięcej publiki, nie olali sprawy i przedstawili małe show. Gitarzysta moshowal, wokalista darł się wyginając swoja twarz na wszystkie strony - death metal pełną gębą. Kolejna gwiazda imprezy miała być jeleniogórska Modliszka. Zespół jednak nie przyjechał tym samym przyśpieszając występ Rain. 
Formacja pochodzi z naszego miasta partnerskiego - czeskiej Raspenawy. Ich muzyka zmieniła klimat imprezy. Tym razem nielicznie zgromadzona publiczność miała okazję posłuchać melodyjnego metalu. Na szczególną uwagę w zespole zasłużył basista. Co prawda nie był on dobrze nagłośniony i jego bas ginął gdzieś pomiędzy gitarami i dosyć kiepskim wokalem, jednak jego umiejętności techniczne były duże. Występowi Czechow towarzyszył zachód słońca nad gryfowskimi kamieniczkami. Dla mnie impreza powinna zaczynać się właśnie w tym momencie, jednak był to przedostatni występ dnia.
Na pożegnanie zagrali chłopcy z niemieckiej Bischofswerdy. Występ Novum widziałem jedynie w małym fragmencie. Wokalista zespołu wpadł w oko gryfowskim jedenastolatkom, które krzyczały błagając o kolejne bisy.
Rock Bez Granic to impreza, która bardzo trudno mi podsumować. Koncert odbył się w złym miejscu i w złym czasie. Dodatkowo nagłośnienie wszystkich zespołów było kiepskie, a frekwencja publiczności nikła. Z drugiej strony inicjatywa była niecodzienna i ciekawa. Występujące zespoły zagrały na tyle, na ile pozwoliły im warunki. Jeśli dojdzie do kolejnej edycji warto zastanowić się nad zmiana miejsca i czasu. Ta sama impreza zorganizowana w ustronnym miejscu, w godzinach wieczornych mogłaby być całkiem sporym sukcesem, pomimo niedociągnięć technicznych. A tak... wyszło nijako.

dragu 

Więcej fotografii:

 

2008.05.01 - Rock Bez Granic

  Buda W Dub

 

Buda W Dub

Publicznośc podczas występu Rebelium





   
Cytuj ten artykuł na swojej stronie
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Powiązane artykuły

Komentarze użytkowników  RSS feed comment
 

Średnia ocena

   (0 głos)

 


Dodaj swój komentarz
Nazwa
E-mail
Tytuł  
 
Komentarz
   Powiadom mnie o odpowiedziach na ten komentarz
  Mathguard security question:
TA9          C       
R M    4    C3    2IC
FNR   5TU    W       
  S    3     O    QQ2
I4C         2SH      
   
   

Brak komentarzy

 
następny artykuł »